Upadłość konsumencka – o co chodzi?

Upadłość konsumencka – o co chodzi?

Zapewne wiele razy słyszeliście termin „upadłość konsumencka”. Wielu osobom kojarzy się on z bankructwem, inni nie mają w ogóle pojęcia, co on może oznaczać. Postanowiliśmy wytłumaczyć, czym jest upadłość konsumencka i na czym tak naprawdę polega. Zacznijmy od podstawy prawnej, którą jest ustawa o prawie upadłościowym i naprawczym, a konkretnie jej nowelizacja z 31 marca 2009 roku, wprowadzająca pojęcie upadłości konsumenckiej. Upadłość konsumencka to redukcja lub umorzenie długów osoby nieprowadzącej działalności gospodarczej, jeżeli ta stała się niewypłacalną nie ze swojej winy. Niepokój budzi sformułowanie „nie ze swojej winy”, co to właściwie oznacza? Wytłumaczymy to na przykładzie utraty źródła zarobków. Jeżeli zostaniemy zwolnieni dyscyplinarnie lub podpiszemy rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, to wtedy nie kwalifikujemy się do ogłoszenia upadłości konsumenckiej, właśnie ze względu na to, iż sami przyczyniliśmy się do utraty pracy. W innych wypadkach możemy składać odpowiedni wniosek do sądu.

Kto decyduje?

Do nas, jako do ubiegających się o ogłoszenie upadłości konsumenckiej należy obowiązek złożenia wniosku w sądzie, bo to właśnie sąd podejmie decyzję w naszym przypadku. Taki wniosek możemy złożyć raz na 10 lat z powodów niezależnych od dłużnika jak na przykład utrata pracy czy ciężka choroba. Jeżeli sąd przychyli się do naszego wniosku, następuje zajęcie majątku, który zostanie wystawiony na licytację, a z zysków uzyskanych z jego sprzedaży nastąpi proporcjonalna spłata zadłużenia. Jeżeli kwota pochodząca ze sprzedaży majątku jest zbyt mała, by spłacić wszystkie długi, sąd ustanowi plan spłat, który może obowiązywać nie dłużej niż 3 lata. Po upływie tego czasu i stosowaniu się do przygotowanego planu niespłacone zobowiązania zostają umorzone, a dłużnik całkowicie oddłużony. Jak widać upadłość konsumencka, to trudny proces, jednak może być jedynym wyjściem, jeśli chcemy wydostać się ze spirali długów. Przed złożeniem wniosku warto skontaktować się z prawnikiem, który wyjaśni nam wszystkie zawiłości tego procesu.

Podziel się!